Nikt z nas nie lubi wydawać pieniędzy. Zdecydowanie wolelibyśmy, aby pozostawały one jak najdłużej w naszych portfelach, a jednocześnie, żeby zarówno lodówka jak i szafa same się zapełniały ulubionymi produktami. Niestety na dzień dzisiejszy nie możemy jeszcze iść śladem Amerykanów, którzy z oszczędzania zrobili sobie własne etaty i potrafią wyszukać promocje dające im możliwość zakupu żywności za bezcen lub całkowicie za darmo. Naśladując ich możemy jednam wykorzystać nasze, rodzime systemy lojalnościowe, które umożliwiają nam dokonywanie zakupów w promocyjnych cenach. Aż dziw bierze, gdy okazuje się, że ludzie nie chcą otrzymywać kart w punktach sklepowych. Okazuje się, że marketing lojalnościowy jest pożyteczny zarówno dla kupującego, jak i dla sklepu. Klient korzysta z atrakcyjnych rabatów i upustów, a sprzedającemu zwiększa się grono odbiorców, ponieważ zadowolony klient chwali się swoimi zdobyczami i przekazuje dalej do obiegu informację dotyczącą aktualnej oferty sklepowej. Co więcej, kart lojalnościowe zrzeszają czasem nie jednego, a kilkudziesięciu dostawców usług, co sprawia, że bez konieczności wyrabiania kolejnej karty możemy śmiało korzystać z ofert promocyjnych u wszystkich partnerów. Najczęściej systemy lojalnościowe opierają się na zbieraniu punktów za każdą wydaną złotówkę. W przypadku dużej ilości partnerów programu lojalnościowego, sami możemy zdecydować co chcielibyśmy otrzymać za uzbierane punkty. Oferta jest tak bogata, że każdy znajdzie artykuły warte wymiany punktów, od produktów kosmetycznych, po galanteryjne, AGD i wiele innych. Warto śledzić katalogi lojalnościowe i obrać sobie konkretny cel.

REKLAMA: Lumo – programy lojalnościowe dla klientów