Ostatnio rozgorzała wielka dyskusja dotycząca likwidacji zajęć dodatkowych dla dzieci w przedszkolach. Niestety nadal sytuacja rodziców – choć przypomnijmy, że dzieci rodzi się coraz mniej, jest ciężka. Publiczne placówki są pełne a na miejsce należy czekać nawet kilkanaście miesięcy. I choć władze apelują, że przyrost naturalny jest zbyt mały, nie robią nic, by młodym ludziom mającym dzieci ułatwić życie. Skoro nie można oddać dziecka do przedszkola, jeden z rodziców musi zrezygnować z pracy lub wynająć opiekunkę, co jest przecież kosztowne. Państwo jednak posuwa się o krok dalej – do tej pory w państwowych placówkach przedszkolnych mogliśmy posłać nasze dzieci na dodatkowe zajęcia. By miały zapewnione optymalne warunki rozwoju, tak jak dzieciaki z placówek prywatnych, powinny mieć możliwość uczęszczania na zajęcia językowe, plastyczne czy taneczne i sportowe.

Obecnie prywatne przedszkola serwują maluchom całą gamę zajęć z których korzystać mogą również w czasie normalnych zajęć. Organizują nawet obozy sportowe dla dzieci (zobacz przykład na: Neptun Obozy sportowe [www.neptun.wroclaw.pl]), teatrzyki i zabawy. Niestety dzieci w przedszkolach publicznych często nie maja okazji skorzystać z żadnych zajęć tego rodzaju. Podstawowy program nie jest wystarczający – nasze dzieciaki nie mają równych szans rozwoju i równego startu w przyszłość.

Problemy mogą pojawić się po pójściu dziecka do szkoły. Inną sprawą są również sześciolatki w szkole. Można tu przytaczać wiele argumentów za i przeciw. Na pewno jednak dziecko im wcześniej pójdzie do szkoły tym mniejsze ma problemy  z adaptowaniem się w nowych środowiskach. A kursy takie jak komunikacja interpersonalna Kraków (poczytasz o niej więcej na anacco.pl) raczej nie będą mu potrzebne. Warto jednak samemu przekazywać wiedzę naszemu dzieciakowi – rodzice pełnią przecież ważniejszą rolę od nauczyciela – nie tyle uczą co pokazują i objaśniają naszej pociesze cały świat.